Heski Sąd Finansowy także wstrzymuje kontrolę w sprawie MiLoG

Created date: 2018-12-17

Postanowieniem z dnia 07.11.2018 (sygn.akt.: 7 V 476/18) heski Sąd Finansowy w Kassel wstrzymał kontrolę polskiego przedsiębiorstwa przewozowego prowadzoną w sprawie przestrzegania ustawy o płacy minimalnej przez główny urząd celny w Gießen. Urząd, który zarejestrował pobyt kierowcy ww. przewoźnika w okolicy jednej z niemieckich restauracji przy autostradzie na trasie międzynarodowego przewozu z wyładunkiem w Niemczech, zażądał następnie od jego pracodawcy wydania dokumentacji płacowej pracownika celem weryfikacji pod kątem przestrzegania przepisów o niemieckiej płacy minimalnej.

 

W ramach zarządzonych środków tymczasowych heski sąd finansowy wstrzymał tę kontrolę z uwagi na poważne wątpliwości co do zarządzenia głównego urzędu celnego będącego podstawą kontroli. Swoje wątpliwości sąd finansowy uzasadnił faktem, że kwestie prawne legalności zarządzenia kontrolnego wydanego wobec zagranicznych przewoźników na podstawie § 2 SchwarzArbG były już przedmiotem co najmniej pięciu orzeczeń sądowych, dwóch Federalnego Trybunału Konstytucyjnego (BVerfG) oraz rozstrzygnięć w sprawach cywilnych - częściowo o wzajemnie przeciwnej treści. Nadto w literaturze prezentowane są rozliczne poglądy po części wyraźnie rozbieżne z treścią wydanych wyroków i postanowień. Rozstrzygnięcia sądu najwyższej instancji, tj. Federalnego Trybunału Finansowego - na ile można było to ustalić – brak, co tylko utrwala prawne wątpliwości.

 

Zakaz kontroli polskiego przewoźnika w sprawie przestrzegania ustawy o płacy minimalnej wydał już wcześniej w swoim orzeczeniu sąd finansowy dla Berlina – Brandenburgii (sygn. akt: 1 V 1175/17) z uwagi na poważne wątpliwości co do zgodności stosowania przepisów tej ustawy wobec zagranicznych przewoźników odnośnie wszelkich rodzajów transportu z prawem europejskim. Ponadto, brak możliwości stosowania MILoG wobec zagranicznych przewoźników, nawet w przypadku kabotażu, orzekły także w postępowaniu cywilnym sąd rejonowy w Weißenburgu (sygn. akt: 1 C 435/16) względnie sąd krajowy Ansbach (sygn.akt: 1 S 872/17), a to z uwagi na naruszenie europejskiej zasady swobody świadczenia usług. Niemiecka ustawa o płacy minimalnej nie ostała się także w zderzeniu z literą prawa europejskiego przed sądami za granicą. I tak, austriacki Sąd Najwyższy (OGH), w swoim wyroku z dnia 29.11.2016 (sygn. akt: 9 ObA 53/16 h) uznał, że ustawa MiLoG nie znajdzie zastosowania w przypadku kierowcy kursującego pomiędzy Salzburgiem a Monachium.

 

Natomiast sąd finansowy Badenii Wirtembergii, w swoim wyroku z dnia 17.07.2018 (sygn. akt: 11 K 544/16), jako jedyny uznał zarządzenie kontrolne w sprawie pewnego słowackiego przewoźnika za legalne i zgodne z prawem europejskim. Aczkolwiek przedmiot ww. postępowania nie obejmował wszystkich aspektów istotnych z punktu widzenia prawa europejskiego, a samo orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne i jest badane przez Federalny Trybunał Finansowy. Z uwagi na brak rozstrzygnięcia istotnych kwestii służących określeniu wysokości płacy minimalnej oraz zakresu jej stosowania wobec zagranicznych przewoźników wydanie dokumentacji niemieckim urzędom celnym do zbadania przypomina rosyjską ruletkę. Przykładowo kwestia zaliczania polskich diet i ryczałtów za nocleg w roku 2015 wciąż jeszcze nie doczekała się wyjaśnienia przez sądy. Od takiego ustalenia gwarantującego pewność prawną zależy jednak odpowiedź na pytanie, czy polski kierowca, przy uwzględnieniu obowiązkowych elementów płacy w Niemczech i w Polsce, powinien był otrzymać w roku 2015 za godzinę pracy 14,07 € czy też tylko – jak niemieccy przewoźnicy - 8,50 € za godzinę.

 

Dodatkowo, niemiecka administracja celna podawała w informacji cztery różne postanowienia dotyczące kursów przeliczenia, które już same w sobie skutkowały ryzykiem różnicy w obliczeniach na poziomie 5 %.

 

Dodatkowe obowiązki wynikające z ustawy (jak w szczególności obowiązek dokonywania zgłoszeń) dotykające tylko zagranicznych a nie krajowych przewoźników w znacznej mierze przybierają charakter kosztownej biurokratycznej szykany. Niewspółmierność obowiązków dodatkowych wynikających z ustawy MiLoG dla zagranicznych przewoźników krytykowała już Komisja Europejska w chwili wszczęcia postępowania o naruszenie przepisów.

 

W sprawie mści się przeniesienie uregulowań ustawy o delegowaniu pracowników przygotowanych przede wszystkim dla usług budowlanych do dziedziny przewozów bez uwzględnienia specyfiki tej branży. Podczas gdy w branży budowlanej dochodzi do oddelegowania pracownika tylko do jednego kraju, którego wytyczne z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych mają być uwzględniane obok wytycznych kraju jego pochodzenia, kierowca styka się w ciągu jednego tylko miesiąca z systemami nawet 28 krajów członkowskich. Z uwagi na dotychczasowy brak europejskiej harmonizacji, pracodawca konfrontowany jest z wytycznymi z zakresu rozliczenia płac, które w wielu punktach stycznych nawzajem sobie przeczą, a tym samym obiektywnie uniemożliwiają dokonanie jednolitego rozliczenia w zgodzie z prawem.

 

Poza tym, w poszczególnych krajach członkowskich nie ma też chociażby jednolitego podejścia do kwestii rodzaju przewozów, do których miałby mieć zastosowanie krajowy obowiązek wypłaty płacy minimalnej. W Niemczech, dodatkowo, oświadczeniem dla prasy wydanym przez federalnego ministra pracy i polityki społecznej, od stycznia 2015 kontrole przewozów tranzytowych oraz postępowania o wymierzenie grzywny w tym zakresie zostały „tymczasowo zawieszone”. Odpowiedzi na pytanie, czy kierowca - zgodnie z wolą rządu federalnego - za okres od 2015 do dnia dzisiejszego może żądać płacy minimalnej także za przewozy tranzytowe, próżno niestety szukać w treści oświadczenia, a tym bardziej w ustawie czy też treści odnoszących się do niej rozporządzeń.

 

Biorąc pod uwagę istniejący poważny brak pewności prawnej absolutnie niezrozumiałym jest fakt, że Republika Federalna nie zdobyła się dotąd na ustalenie wyjątku w zakresie obowiązywania ustawy MiLoG dla branży transportowej albo, chociażby na jej zawieszenie do chwili wejścia w życie europejskiego pakietu mobilności. Dlatego działanie ustawy MiLoG w branży przewozowej stanowi obecnie przede wszystkim przejaw protekcjonizmu rynkowego, tym bardziej, że rynek pracy kierowców, których pilnie poszukuje cała Europa, tak czy owak nie dopuszcza zatrudnienia poniżej niemieckich stawek płacy minimalnej.

 

O tyle krytyka stosowania MiLoG płynąca z sądów nikogo nie dziwi.

 

Decyzja w pełnej wersji (PDF)